czwartek, 3 maja 2018

Hania szyje

Od jakiegoś czasu Hania uwielbia szycie. Tworzy z tego, co wpadnie jej pod igłę. Ze starych skarpetek, rajstop, spodni... Wciąż jej mało. Niedawno znalazła w schowku włókninę filtracyjną, z której nasz Tata wycinał filtry hepa. Była dość dużych rozmiarów, co dawało duże pole dla wyobraźni. Najpierw powstała spódnica dla Idy.


Po zdjęciu miary, Hania ozdobiła materiał piórami, cekinami i wstążką. Najtrudniej było połączyć wszystko w całość tak, żeby powstała spódnica i zarazem żeby ta spódnica dała się później ściągnąć. Było kilka koncepcji, ale wygrało połączenie gorsetowe. Oto ostateczna wersja tego rękodzieła:


Spódniczka nie jest może zbyt praktyczna, ale na pewno artystyczna.

Jednak większość prac krawieckich Hani to przytulanki. Uwielbia je i zawsze chętnie przygarnia następną, chociaż przez nie ma coraz mniej miejsca do spania.

Po spódniczce powstał miś,


a później ubranka dla niego. Oto kolejne stylizacje Misia:



Wciąż powstają kolejne wytwory wyobraźni...

poniedziałek, 26 marca 2018

Wielkanocne kartki filcowe

Widzę, że ostatnio loguję się na bloga tylko przy święcie...

Moje dziewczyny nadal dużo tworzą, ale ja już coraz mniej mam w tym udziału. Czasem jeszcze idą za moją inspiracją, ale stają się coraz bardziej niezależne i twórcze. Rozwijają skrzydła. Spełniam jednak nadal bardzo ważną funkcję - mianowicie dostarczam materiały.

Zawsze jeszcze mogę zrobić kilka zdjęć i coś naskrobać :)

Ostatnią pasją Hani jest szycie, Ida też się trochę tym zaraziła. Pomyślałam zatem, że zrobimy filcowe pisanki, do których przyszyją aplikacje. 

Dostarczyłam: filc, nici, igły, cekiny, guziczki, klej, piórka, pomponiki, ruchome oczka, wstążkę. Było trochę szycia, ale potem już samo klejenie.

Oto efekty:





W tym roku Ida po raz pierwszy (prze)pisała życzenia:


Życzymy kolorowych, puszystych, miękkich, cieplutkich i twórczych Świąt Wielkanocy!!!

wtorek, 19 grudnia 2017

Bożonarodzeniowe kartki filcowe

Co roku mam jakiś konkretny pomysł na świąteczne kartki i plan ich wykonania, ale z roku na rok moje dziewczyny coraz mniej chcą podążać za moją wizją. Ich wersje są spontaniczne, rodzą się tu i teraz, zaraz się przekształcają, zmieniają kierunki, biegną w różne strony... 

Sporo ich powstało, każda w trochę innej technice. Według mojego zamysłu narodziły się dwie: moja i Hani.



Najpierw z papierowego koła złożonego na osiem części (tak, jak do serwetek) wycięłyśmy wzorki. Po rozłożeniu rozcięłyśmy serwetkę na części - każda z nich stała się sukienką aniołka. Nakleiłyśmy po dwie na filcowe "kartki". Główki powstały z wydrukowanych portrecików Hani i Idy. Doprawiłyśmy im włoski ze srebrnej nitki i filcowe aureolki. Ja doczepiłam im jeszcze papierowe skrzydełka, Hania stwierdziła, że aniołki nie muszą mieć skrzydeł, w zamian dała im kokardki, cekinowe gwiazdki i pomponiki. Aha, moje otrzymały jeszcze filcowe serce. Na koniec obowiązkowy brokat - żeby było świątecznie.


Anielskich Świąt!!!
Ps. To, co wystaje z tyłu poziomej "kartki", to serwetka z życzeniami.