niedziela, 1 stycznia 2017

Przerabiamy artystów: Andy Warhol

Często wykorzystywałyśmy zdjęcia w naszych pracach. Do tegorocznych kartek świątecznych też miałam zamiar wstawić twarze dziewczynek (do aniołków), ale ostatecznie zrezygnowałam z tego pomysłu. Wydrukowałam jednak kilka zdjęć Hani, a ona każde z nich ozdobiła na swój sposób...

kilka takich samych zdjęć..

każde ma inne kolory...

Marylin Monroe razy cztery...

Andy Warhol....

Przeróbmy go! 

Technikę serigrafii zamieniłyśmy na ręczne kolorowanie czarno-białych zdjęć wydrukowanych w serii po cztery. Każda z dziewczyn kolorowała swoją podobiznę.

Najpierw ozdabiały zwykłymi kredkami woskowymi i ołówkowymi.

"Jestem sobą."

"Jestem klaunem [licząc od góry], jestem księżniczką, jestem modelką, jestem sprzątaczką podobną do klauna."

Później poszły w ruch pastele. 

"Na pierwszym zdjęciu jestem modelką, na drugim sprzątaczką, na trzecim sobą, a na czwartym Idą."

"W strugach deszczu i barszczu. Jestem wróżką, jestem chmurką, jestem rycerzem, jestem dudkiem tęczowym."

Technika nie sprawiła dziewczynom trudności (nadaje się już dla młodszych przedszkolaków), mogły wykazać się inwencją, było dużo zabawy, a efekt jest interesujący...

Czegóż chcieć więcej?

wtorek, 20 grudnia 2016

Bożonarodzeniowe kartki witrażykowe

Na Boże Narodzenie potrzebujemy jeszcze więcej światła niż na Wielkanoc, albowiem dostęp do niego jest mocno ograniczony przez smog. Wykonałyśmy kartki świąteczne, które przepuszczają światło, nieco go łagodząc i kolorując, a tym samym stwarzając świąteczny nastój.

Zastosowałyśmy uproszczoną formę witrażu, 



a także witraż odwrotny


oraz odwrotny w w minimalistycznej osłonie. 



Z ostatnią wersją poradzi sobie starszy przedszkolak, jeśli tylko rodzice wytną otwory.

Moje dziewczyny nigdy nie mają dość, więc ozdobiły świątecznie także koperty na kartki.



poniedziałek, 12 grudnia 2016

Pomleczne bombki

Z mlecznych czasów zostały nam aluminiowe zamykadełka do puszek na mleko. Jako że kształtem przypominają bombki choinkowe (tyle że 2D), nie mogłyśmy ich nie wykorzystać w takim charakterze. Czekały cierpliwie w naszym koszu skarbów, w tym roku doczekały się swojego upcyclingu.

Większość bombek ozdobiłyśmy kształtami wyciętymi w samoprzylepnego papieru kolorowego. W zawleczkach zrobiłyśmy dziurki, przez które przeciągnęłyśmy kolorowe sznureczki muliny.








Pojawiła się także przeplatanka. Z różnokolorowych kawałków muliny powstał sznurek, który Hania przewlekła przez dziurki wykonane dziurkaczem naokoło zamykadełka.



Wykonałyśmy również wygniatanki - z pomocą nożyczek, rysika ołówka oraz naszych zręcznych paluszków wyrzeźbiłyśmy dwa aniołki.