piątek, 15 lipca 2016

Przerabiamy literki i cyferki

W szkole przerabia się materiał, temat, stronę w podręczniku, lekturę, a nawet wiersz. Nie lubię słowa "przerabiać". Przerabia się, ale najczęściej pozostaje taki, jaki był wcześniej.

Pomyślałam, że przerobimy literki i cyferki tak, aby były inne niż wcześniej.

Na arkuszu szarego papieru napisałam litery: jeden zestaw dla Idy, jeden dla Hani. Poprosiłam, żeby zastanowiły się, z czym kojarzy im się dana literka i za pomocą pasteli przerobiły ją w to coś. Dziewczyny zabrały się do pracy.

Hania patrzyła na literki z różnych stron i ciągle miała nowe pomysły:


Idusia najpierw podpatrywała, co rysuje Hania, ale w końcu też zaczęła sama wymyślać.



Ostatecznie Hania przerobiła literki tak:






















A tutaj niektóre literki solo:

O - pszczoła
R - artysta malarz
D - autko
F - ulica z autkiem i latarniami
Ł - łódka

S - wąż




Gdy Idusia nie miała już więcej pomysłów, poprosiła o pomoc siostrę. Oto ostateczny efekt ich współpracy:























A poniżej niektóre pomysły Idy:

J - zjeżdżalnia
N - skakanka
O - piłka
Y - fontanna
A - zamek
Potem przyszła kolej na cyferki. Hania przerobiła je w ten sposób:























Idusia zaczęła od bałwanka.


Szybko odkryła, że pastele fajnie się rozmazują i potraktowała w ten sposób resztę pracy.

Lubię słowo "przerabiać".

sobota, 19 marca 2016

Więcej ŚWIATŁA!

Potrzebujemy więcej światła! I więcej koloru! Po zimie wszyscy tego pragniemy, a szczególnie my, mieszkańcy Krakowa, którzy wtedy nurzamy się w smogu.

Ta niezaspokojona potrzeba zainspirowała mnie do stworzenia tegorocznych kartek wielkanocnych.

Potrzeba, to taka pustka,  która domaga się wypełnienia. 


W tym przypadku musiało to być coś, co przepuści światło. W przypadku zajączka była to białą kartka papieru, którą złożyłam na pół, a następnie wykonałam równoległe nacięcia,


przez które przetkałam paseczki wycięte z tęczowego papieru.


Gdy materiał był już gotowy, wypełniłam nim pustkę (efekt będzie widoczny nieco niżej).

Jajo podkleiłam równoległymi kolorowymi paseczkami gładkiej bibułki. Z tyłu wyglądało tak,


zanim nie zastąpiłam szarości zielenią,


a z przodu tak (przed posadzeniem trawy):


Brzuch baranka to pomięty i uwypuklony papier śniadaniowy. Z drugiej strony - pisanka.


Pustka w kształcie kurczaka została wypełniona paseczkami wyciętymi z tęczowego papieru oraz z czasopisma (druk). Po dodaniu niezbędnych szczegółów wszystkie cztery kartki prezentowały się tak:


Widać kolor, ale nie ma światła. Dodaję zatem światło:
 

Dziewczyny miały własne pomysły na kartki. Oto propozycje Hani:



Tak wygląda druga strona powyższej kartki:




Tak wygląda powyższa kartka po otworzeniu drzwiczek:



A to karteczki Idy:



W końcu tematyczne życzenia:

























wtorek, 2 lutego 2016

Szyszaki przebudzenie

Zrobiło cię cieplej. Wybrałyśmy się z Idusią na przedwiosenny spacer. W pobliskim parku znalazłyśmy sporo pozimowych szyszek i skorupek z orzechów włoskich. 


Nie wiedziałyśmy, czego jest więcej, dlatego ułożyłyśmy je naprzeciwko siebie.


Niestety, okazało się, że dla jednej szyszki braknie czapeczki... Na następny dzień chciałyśmy zrobić szyszkowe ludki.

Nad ranem odkryłyśmy, że szyszaki obudziły się. Było im cieplutko, więc pewnie pomyślały, że nadeszła wiosna.



Pewnie w nocy poszperały w naszej skrzyni skarbów. Poprzebierały się, jak na bal. Czapek wystarczyło, bo okazało się, że to pięć panów i pięć pań. W dodatku wszyscy byli w iście imprezowych nastrojach. 


Nie pozostało nam nic innego, jak zorganizować im bal karnawałowy.